Komentarze do notki
| Rozdział 27: „Wołanie” | 2006-11-14 | 22:07:04 | -Jak się spało, najdroższy??- spytałam się mojego męża.
Uśmiechnął się dobudzając się i przyciągnął na siebie. Dałam mu soczystego buziaka. Odsunęłam się i powiedziałam:
-Mama coś ode mnie chciała. Wołała mnie. Jednak ja mam pewne obawy i chciałabym abyś poszedł tam ze mną.
-Dobrze Córko Nocy i moja najukochańsza żonko.
Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki rozczesać włosy. Atar jeszcze dochodził do siebie. Kiedy prawie kończyłam usłyszałam jak wstaje z łóżka i idzie do mnie do łazienki. Stanął za mną i wtulił się w moje plecy.
-Jak dobrze że Cię mam najdroższa. – pocałował mnie w głowę wtulając się w moje włosy.
Obróciłam się do niego i wtuliłam się w mojego księcia.
-Chyba czas już iść.- kiedy to powiedziałam łza spłynęła mi po policzku.
-Kochanie ty płaczesz?? -spytał odsuwając się ode mnie.
Popatrzyłam na niego swoimi oczami w których można tylko było zobaczyć radość i szczęście. Uśmiechnął się do mnie znowu i przytulił. Chwilkę potem usłyszałam znów głos mamy. Niecierpliwiła się pewnie.
-Wzywa mnie. Chodźmy.
Chwyciliśmy się za ręce i wyszliśmy z naszej komnaty maszerując korytarzem wprost do komnaty mojej mamy. Nic nie mówiliśmy do siebie. Kiedy stanęłam przed jej drzwiami coś mi podpowiedziało żeby przygotować broń do ewentualnej walki. Przekazałam to także w myślach Atarowi, który trzymał już schowaną pod płaszczem broń. Byliśmy razem więc i tak nasza moc była bardzo potężna od tej kiedy w samotności mielibyśmy walczyć. Zapukałam do drzwi komnaty i weszliśmy z Atarem do środka. To co zobaczyliśmy przeraziło nas jeszcze bardziej. Mamy nie było a zamiast niej stał jakiś wilkołak.
-Kim jesteś?? - spytałam zaskoczona.- i jak się tutaj dostałeś??
-Sama mnie wpuściłaś.-zaśmiał się okropnie.-Twoja mama nie żyje tak jak reszta twojej rodziny.
-To nie możliwe. –zaczęłam płakać ale Atar był blisko mnie więc postanowiłam się opanować i nie pozwolić aby wilkołak mącił mi w głowie.- Gdzie ona jest??
-Już Ci mówiłem.-zaśmiał się szyderczo.
-Nie prawda. Moja mama żyje. A ty kłamiesz mnie aby mnie osłabić. Ale nie uda Ci się ten chytry spisek.- mówiąc to przekazałam Atarowi w myślach że jak skończę atakujemy umysł wilkołaka.
Stało się. Jednak to była prawda. Nie mieliśmy nic do wyboru jak tylko go zabić. Wyciągnęliśmy nasze miecze i zaatakowaliśmy osłabionego jeszcze wilkołaka, który był jeszcze pod wpływem naszego natarcia na jego psychikę. Atar odciął mu głowę. A ja przebiłam serce. Ciało wyrzuciliśmy przez okno aby psy mogły się najeść tym ścierwem. Następnie oczyszczając pokój z krwi i ze śladów walki. Byłam słaba. Nie dostałam mojej porcji ziół. Zaczęło mi się kręcić w głowie. Atar w połowie drogi do naszej komnaty musiał wziąść mnie na ręce bo straciłam przytomność. Śniło mi się że przyszła do mnie śmierć. Podała mi rękę nic nie mówiąc. Pokazała że mam iść za nią. W pewnym momencie znalazłam się przy jakiej przepaści. Dopiero teraz się odezwała że aby żyć muszę w nią skoczyć. Skoczyłam bo zaufałam jej i chciałam żyć z Atarem na wieki. Nie chciałam go zostawić samego w tym paskudnym świecie. Spadałam w dół jednak przepaść się nie kończyła nie znalazłam dna. Spadałam i spadłam a temu spadaniu nie miała końca owa przepaść. Zaczęłam przypominać sobie wszystkie chwile jakie mnie w życiu spotkały, od narodzin aż po dzisiejszy dzień. Wszystkie chwile przewijały mi się jak film. Jednak widziałam nieskończony mrok pode mną. Zobaczyłam po jakimś czasie dno. Uderzyłam w niego ale nie bolało mnie nic. Wstałam i zaczęłam się rozglądać gdzie jestem i czy jest jakieś wyjście stąd. Ale na około mnie widziałam całą ścianę przepaści w której spadałam. Usiadłam na ziemi i zaczęłam płakać. To koniec pomyślałam i tak było. Umarłam.
~~Koniec Tomu 1 ~~
~~Śmierć Jest Wybawieniem Duszy Od Życia W Katuszy~~
Doczekaliście się w końcu na następną i niestety ostatnią moją notkę w tej części. Zdecydowałam się jednak że to nie będzie koniec opowieści. To tylko koniec pierwszego tomu. Powstaną jeszcze 2 ale krótsze. Mam nadzieje że ta notka się wam spodobała. Przepraszam wszystkich że w ostatnim czasie wogóle nie pracuję nad blogiem. Jednak nawał materiału nie pozwala mi tak w pełni szybko ich dodawać. Gdy będę mieć troszkę więcej czasu pojawi się kolejny Tom mojej opowieści. Dziękuję wszystkim dotychczasowym moim czytelnikom za wspieranie mnie i mojej twórczości. Pozdrawiam was wszystkim.
| () Spoko ale... Gdzie Jest Devil nie widze w opowiadaniu Devila Grr... To jest bardzo podejrzane. Devil_Women gdzie ja jestem? w opowiadaniu? hmm...? Ja Chce tam tam wystąpić bo powiem mamie :P...haha (wiem ze to głupie) :P
DEVIL (streetfighter1988@onet.eu)
(2006-11-14) (22:27:29) (83.28.14.187)
Bardzo podoba mi się opis snu Olgi, jest to chyba jeden z najlepszych momentów w tym opowiadaniu. Bardzo dziękuję za poinformowanie, z chęcia przeczytałam twoją notkę i jak zwykle się nie zawiodłam. A 3 klasą liceum i maturą się absolutnie nie przejmuj. Matura to nic trudnego, zdałam wiec moge potwierdzić:)
vampireselene (nie mam)
(2006-11-17) (13:31:29) (84.40.152.49)
Dzieki,ze w tym natloku obowiazkow i spraw znalazlas chwilke zeby mnie odwiedzic :) spoko notka pozdrawiam papa
amelia (nie mam)
(2006-11-19) (18:42:57) (83.8.108.9)
Nie no..Siostra..Zaskoczyłaś mnie..To znacyz nas.. =) Całą naszą trójkę. =D Świetne, wspaniałe, godne podziwu..no respekt normalnie. W ogole ten sen..nie no.. Aaach. zaczytaliśmy się. =D Generalnie i ogolnie to wszystko to wyszło zajekurwabiście. =) no ale w końcu moja krew nie? ;p
Pozdro Kochanie. ;*;*;*
Nathi und Paweł ;D (nie mam)
(2006-11-21) (19:52:20) (87.206.160.200)
U mnie nowa notka, jakbyś była zainteresowana.
vampireselene (nie mam)
(2006-12-14) (19:19:49) (84.40.152.49)
Nie porzucaj swojej opowieści! Ja też czasami meiwam chwile zwątpienia, ale jeżeli jest choć jeden człowiek, który czyta i komentuje to nawet dla tego jednego bede zamieszczać notki. Twoja opowieść jest dla mnie fascynująca i to trzeba przyznać o wiele lepsza od mojej. Myślę, że tak jak ty cierpię na chroniczny brak czasu, ale zawsze chwil, aby coś naskrobać się znajdzie... Pisz!
Również przesyłam buziaczki:*
Selena (nie mam)
(2006-12-15) (17:07:45) (84.40.152.49)
Olga, no co Ty!!! nie fochaj się. Przepraszam, ze tak tu wszystko zaniedbała i Ciebie i siebie, ale wszytsko sie jakoś pokomplikowało, ze nawet nie miałam czasu lookać na blogaski. nawet juz straciłam wątek w Twej powieść, ale teraz jest przerwa długa i myslę, ze to nadrobię, ale swoją drogą to wiem, że jestem za leniwa na to i pewnie zacznę czytać od nowego rozdziału. Wiesz jak to jest z czasem. zawsze go brak (bynajmniej u mnie tak jest) postaram sie coś wrzutnąć na blogaska, ale nie wiem czy dam radę w najblizszym czasie. pozdrawiam ciepluteńko
summer-patrol (nie mam)
(2006-12-22) (21:42:33) (83.15.239.58 (192.168.1.86))
Hej Olgo... Tak dawno nie mialam z Toba kontaktu, to moja wina... Nie mialam jakos czasu na pisanie, a co dopiero mowic o czytaniu, ale wzielam sie garsc i napisalam nowa notke na www,opowiadanie-julia.blog.onet.pl zapraszam Cie serdecznie, pozdrawiam i zycze udanego Sylwestra :)))
Atreya (nie mam)
(2006-12-30) (19:53:59) (83.21.238.253)
http://rozrywka.yeba.pl/show.php?id=381
http://rozrywka.yeba.pl/show.php?id=381 (2@a.pl)
(2008-02-01) (14:48:23) (83.142.203.154)
+ Dodaj komentarz
« wróć
|